Opublikowano:

Mateusz Damięcki nie tylko o filmie „Furioza”: Wyszedłem z szuflady [wywiad]

„Wiesz co jest moją największą satysfakcją z tej roli? Tankuję od ośmiu lat na tej samej stacji benzynowej. Grając Goldena, podszedłem do kasy. Łysa głowa, wczucie w rolę jeszcze z planu. Podałem jak zwykle NIP i pani do mnie: 'Jezus Maria, poznałam pana po NIP-ie dopiero’. Na takie coś aktor czeka całe życie”. Z Mateuszem Damięckim nie tylko o jego roli w głośnej „Furiozie”, która już 22 października wchodzi na ekrany kin, rozmawiał Łukasz Adamski.